Pages Menu
Categories Menu
Hipoglikemia – niebezpieczna dla pacjenta

Hipoglikemia – niebezpieczna dla pacjenta

Rozmowa z lek. Ryszardem Piekarskim, specjalistą diabetologiem.

Ile osób cierpi na hipoglikemię? Co mówią statystyki?

Hipoglikemia to dość częste zjawisko. Przyjmuje się, że z hipoglikemią, czyli niedocukrzeniem zmaga się do 70 proc. cukrzyków, a według ogólnych szacunków na cukrzycę cierpi ponad 2,5 mln Polaków (5 proc. społeczeństwa). Problem dotyczy również osób, które nie są diabetykami. W tym przypadku mówimy o hipoglikemii reaktywnej.

W jaki sposób diagnozuje się zaburzenie?

Jest to dosyć proste do wykrycia, przy założeniu, że pacjent pojawia się regularnie u lekarza i niczego nie ukrywa. Z reguły hipoglikemii towarzyszą charakterystyczne objawy. Bywa i tak, że zjawisko występuje bezobjawowo. Mówimy wtedy o neuropatii autonomicznej, w której uszkodzone są włókna nerwowe. Wówczas wykrycie hipoglikemii jest trudniejszym zadaniem. Im szybciej ją zdiagnozujemy, tym skuteczniej możemy ją leczyć.

Jakie są pierwsze symptomy?

Objawy są indywidualne. Najczęściej jest to uczucie głodu połączone z nieodpartą potrzebą zjedzenia czegoś słodkiego. Dotyczy to również osób, które wcześniej nie lubiły słodyczy. Bywa, że głód jest połączony z silnym zdenerwowaniem, podnieceniem, drażliwością, a nawet agresją. Do tego dochodzą trudności w skupieniu myśli, bóle głowy, zaburzenia intelektualne występujące pod postacią wolniejszego refleksu, łatwości poczynienia błędu przy prostej arytmetyce, podejmowanie błędnych decyzji. Charakterystycznym objawem są też niedocukrzenia nocne, czyli pocenie się w okolicy szyi, głowy, przyspieszenie bicia serca, kołatanie serca, zaburzenia ostrości wzroku, mrowienie w obrębie twarzy i innych części ciała.

Jest kilka stadiów hipoglikemii. Od łagodnej, po ostrą. Czym się różnią? Czy wraz z postępem choroby dolegliwości się nasilają, zmieniają?

Z reguły pacjenci przedstawiają podczas wizyty lekarskiej dwa-trzy objawy. Najczęściej jest to pocenie się podczas wykonywania codziennych czynności, np. prac w ogrodzie, spaceru z psem. To nie jest stała gama objawów. W łagodnym stadium pacjenci na ogół sami próbują ją leczyć, wyrównując cukier poprzez przyjmowanie dodatkowej dawki węglowodanów. Innym rodzajem jest hipoglikemia umiarkowana, wiążąca się z pomocą osób trzecich, przyjmowania leków. W skrajnych przypadkach, gdy dochodzi do utraty świadomości i zapadnięcia w śpiączkę, pacjent musi być hospitalizowany.

Kiedy należy uznać, że spadek cukru jest niebezpieczny dla zdrowia i życia pacjenta?

Mówi się, że do hipoglikemii dochodzi wówczas, gdy stężenie glukozy we krwi spada poniżej 70 mg/dl, dla porównania – u zdrowego człowieka bezpieczny poziom wynosi 100 mg/dl. W praktyce bywa różnie. Zarówno przy wartościach powyżej 70 mg/dl, jak i przy ekstremalnie niskich – 40-50 mg/dl, niektórzy mogą nie odczuwać przepowiadających symptomów ostrzegawczych.

U kogo może wystąpić hipoglikemia?

Hipoglikemia występuje zarówno u leczonych na cukrzycę, jak i u nieleczonych na cukrzycę. Jest parę grup osób. Pierwsza to ta, u której rozpoczęły się procesy zmian przedcukrzycowych, występuje przebudowa biochemiczna i nieprawidłowa fizjologia, która za kilka, kilkanaście lat będzie prowadziła do cukrzycy. Równolegle na hipoglikemię narażone są osoby prowadzące niezdrowy styl życia, otyłe, mające problemy z cholesterolem. Nie bez znaczenia są też uwarunkowania genetyczne. Jeśli w rodzinie mamy diabetyka, przebadajmy się. A w zasadzie przy każdej możliwej okazji, wykonując rutynowe badania, sprawdźmy poziom glukozy.

Czy choroba występuje u osób w konkretnym przedziale wiekowym?

Nie ma szczególnie podatnych na niedocukrzenie grup wiekowych. Co ciekawe, dość często pojawia się u młodych, szczupłych kobiet – w przedziale 18-25 lat. Często mają problemy ze wzmożonym metabolizmem. I choćby dużo jadły, mają objawy niedocukrzenia, które ustępują same po posiłku lub zjedzeniu czegoś słodkiego.

Coraz częściej mówi się o otyłości wśród najmłodszych. Ich również dotyczy zjawisko hipoglikemii?

Tak, i nie zawsze jest łatwo zdiagnozować u dzieci owo schorzenie. Problem w tym, że jedzą z reguły dużo słodyczy, co powoduje, że w pewnym sensie, same sobie, w niekontrolowany sposób, wyrównują poziom cukrów. A reakcją organizmu na bodziec pokarmowy jest wydzielanie większej ilości insuliny, i powstaje się błędne koło.

Jakie powikłania towarzyszą występowaniu hipoglikemii?

W nawracających epizodach niedocukrzenia dochodzi do zaburzenia pracy mózgu, narządu, który kieruje funkcją innych narządów. Może wystąpić też nieprawidłowa praca serca, oddechu, wzroku, mięśni, przez drgawki, utratę przytomności po zgon włącznie.

Mówił pan, że diagnoza jest stosunkowo prosta. Na czym polegają badania?

Na wykluczeniu ewentualnych innych schorzeń, w których przebiegu występują podobne symptomy. Mam na myśli m.in. guzy trzustki, przewodu pokarmowego, przysadki mózgowej, nowotwory. Wykluczamy wszystko, co nie jest cukrzycą pierwotną. Później zastanawiamy się, czy pacjent jest diabetykiem czy nie. Jeśli nim nie jest, doradzamy zmianę stylu życia, redukcję wagi, ruch, dietę.

Czy dzięki wczesnej diagnozie można zapobiegać epizodom niedocukrzeniowym?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Prawidłowe, skrupulatne leczenie polegające na dobrej współpracy obu stron – lekarza i pacjenta – gwarantują sukces w leczeniu hipoglikemii i całkowite wyjście z choroby. Znam wielu pacjentów diabetyków, którzy nie doświadczyli hipoglikemii. Można tak poprowadzić leczenie, by oszczędzić pacjentowi epizodów niedocukrzeniowych pod warunkiem, że będzie się odpowiednio odżywiał i, podejmując wysiłek fizyczny, redukował dawkę insuliny. Musimy pamiętać, że choroba może być wywołana farmakoterapią, np. jeśli ktoś nie zmniejszył leków w odpowiednim momencie, niepotrzebnie wprowadził się w stan niedocukrzeniowy.

Jak długo trwa terapia u osób, które nie mają cukrzycy?

To zależy od postępowania i konsekwencji pacjenta. Trudniej leczy się osoby niestabilne emocjonalnie, pobudliwe, egzaltowane, bo te cechy mają udział w powstawaniu skłonności do niedocukrzenia. Trudno powiedzieć, jak długo trwa leczenie, bo jeśli ktoś wypije colę i uważa, że to mu pomaga, a następnie rezygnuje z dalszego diagnozowania problemu, czas do rozwiązania go, wydłuża się. Dlatego pamiętajmy o podstawowej zasadzie – porozmawiajmy o hipoglikemii z lekarzem rodzinnym, jeśli mamy problem z otyłością, lub ktoś w naszej rodzinie chorował na cukrzycę. Niedocukrzenie to czasami zwiastun ryzyka zachorowania na cukrzycę.

Rozmawiała Agnieszka Niesłuchowska

Hipoglikemia – niebezpieczna dla pacjenta
Oceń artykuł